Wyświetlam 1 - 10 z 113 notek

Jak poradzić sobie z dietą bezglutenową? Gdzie i które produkty kupować?

  • Napisane 20 lutego 2017 o 12:13

Niedawno minęła 3-letnia rocznica wprowadzenia u Tygrysicy diety bezglutenowej. Coraz więcej dzieci i dorosłych wymaga takiej diety. Nie jest to moda czy fanaberia- w większości przypadków jest to walka o zdrowie. Temat glutenu wcale nie jest taki oczywisty.

Zadałam raz pytanie w knajpce nad morzem „Czy frytki serwowane przez Pana zawierają gluten?”- (chodziło mi czy mają np. posypkę dającą chrupkość- niestety jest z glutenem).

„Oczywiście, gluten jest wszędzie, a tak w ogóle dam namiary na specjalistę myk,myk i dziecko będzie zdrowe”- odpowiedział pracownik.

Próbowałam wyjaśnić, że dziecko choruje na celiakię- to nie jest alergia na gluten, że gluten nie występuje wszędzie. Pan był ewidentnie niereformowalny- zatem zakończyłam szybko dyskusję- szkoda moich nerwów.

Stwierdzenie, że gluten jest wszędzie jest błędne. Niestety ma go ogrom produktów, które go mieć nie powinny. Wynika to po prostu z zaniedbań producentów, zanieczyszczeń na zakładzie. Czasem producent asekuruje się  wpisując na etykiecie, że w produkcie może znajdować się śladowa ilość glutenu- na zapas- często występuje tam wpis o wszystkich możliwych alergenach :lol: .

Jeśli na zakładzie jest masowa produkcja glutenu, produkt ewidentnie jest zanieczyszczony- taka informacja nie tylko jest wskazana, ale nakazana prawnie.

Zasady, którymi się kieruję:

1)wybieram produkty z przekreślonym kłosem-z atestem- najbezpieczniejsze

2)wybierałam produkty z informacją od producenta- produkt bezglutenowy- to wiadomość od producenta, choć nie posiada on często atestu, za który by pewnie musiał zapłacić. Zakładam, że podając taką informację producent jest w pełni świadomy, że sięgną po produkt osoby z celiakią czy nietolerancją glutenu.

UWAGA: Na produktach często jest napisane „bezglutenowy z natury”-  kukurydza jest bezglutenowa z natury, jednak mąka kukurydziana może być zanieczyszczona -sama dzwoniłam do producenta po upieczeniu już bułek i usłyszałam, że właśnie w badaniach okazało się, że towar mają skażony, ale już jest w sklepach!!!!  Tak samo było z siemieniem lnianym, które miało po jego wysypaniu ogrom ziaren żyta i pszenicy- producent mnie olał, sanepid już ma go na czarnej liście, dostał od niego inną próbkę do analizy i nikt nie widzi problemu.

3)Wybieram mąki bezglutenowe warto wybrać je od producentów żywności bezglutenowej nawet jak mamy zapłacić ciut więcej- patrz informacja powyżej

4)Produkty sypkie jak orzechy, nasiona, suszone owoce -czytam etykiety wybieram sprawdzonych producentów. Niestety często tego typu produkty zawierają gluten- choć nie powinny. Siemię lniane zawsze sprawdzam wysypując na tackę i segregując ziarna, później je przemywając wodą. Tak samo postępuje z soczewicą. Można przejrzeć sypki ryż itd.  Niestety zanieczyszczenia się zdarzają nawet w wiórkach kokosowych….

5)Piekę produkty sama- pieczywo, słodycze.

6)Jeśli kupuję już pieczywo czy słodycze wybieram produkty sprawdzone, często droższych producentów. Niektóre pieczywo i słodycze są makabrycznie twarde, zatem sprawdźmy zanim produkt kupimy bo szkoda wydawać na coś takiego fundusze.  Warto dobre sprawdzone pieczywo/słodycze kupować w internetowych sklepach lub jeśli mamy taką możliwość bezpośrednio u producenta.

7)Jeśli na produkcie jest napisane np. skrobia modyfikowana, syrop glukozowo-fruktozowy obie mogą być z pszenicy dzwonię do producenta i pytam. Często producenci np. danone posiadają call-center, który fachowo udzieli informacji. Danone zawsze mi odpowiadał, że jak nie ma informacji o glutenie to w produkcie glutenu nie ma.

Na początku, aby się nie pomylić zrobiłam listę produktów producentów, którzy potwierdzili mi bezglutenowość produktów.

8) Warto zlokalizować z okolicy sklepy ekologiczne. Te większe jak np. Wiejski Stół w Luboniu posiadają szeroką gamę wędlin/ szynek itd. bez glutenu. Często kupują tam osoby, które nie mają problemu związanego z glutenem bo produkty te zawierają większy wkład mięsa, mięso lepszej jakości itd. Niestety co jest logiczne cena produktów jest wyższa. Wędliny z atestami pakowane próżniowo dostępne są również w zwykłych marketach.

Mięso surowe warto kupować w sprawdzonych sklepach. W jednym sklepie znalazłam w ladzie z surowym mięsie obtoczone bułką tartą devolaje… Zero odzewu po mojej interwencji. Dodatkowo warto mięso kupować w kawałku umyć, poporcjować, samemu mielić, można je zamrozić na później itd.

9) Choć słyszałam, że po przyprawach markowych producentów celiakiom nic nie jest , to jednak na tych produktach znajdziemy informację, że mogą zawierać śladowe ilości glutenu. Osobiście kupuję przyprawy DARY NATURY bez glutenu. Duża część ich produktów posiada już atest przekreślonego kłosa.

10)Żółte sery- kupuję droższych sprawdzonych producentów. Też zadzwoniłam do paru. Ci markowi z tego co mówią nie dodają nic zdrożnego. Odradzam zakup serów tanich, odchudzonych.

11) Jogurty- oczywiście najlepsze naturalne. Pozostałe warto czytać etykiety i kontaktować się z producentami.

12) Napoje- u nas stosuję wodę i soki- sprawdzone.

13) Jajka, warzywa, owoce- brak problemu jeśli chodzi o gluten.

14)Słodycze z przekreślonym kłosem, lub z informacją od producenta- np. produkt bezglutenowy.

15)Alkohole- oczywiście córka nie pije alkoholu :lol: , jednak spirytus do kremów czasem dodaję. Można dać wino, czy cydr do potraw.

Dieta bezglutenowa nie jest łatwa. To prawdziwe wyzwanie. To często walka z otoczeniem, które często nie rozumie powagi problemu.

Zdrowa czekolada, masło orzechowe do smarowania pieczywa jak Nutella bardzo łatwy przepis bez cukru i glutenu

  • Napisane 8 lutego 2017 o 21:59

Pewnie każdy wie, że Nutella w swoim składzie zawiera przede wszystkim cukier. Kolejne niezdrowe substancje to olej palmowy, lecytyna sojowa, wanilina- sztuczny aromat.  Wcześniej kupowałam serek philadelphia z kakao- obecnie chyba już nie jest produkowany. Zatem postanowiłam zrobić dla dzieci zdrowe czekoladowe smarowidło do kanapek. Przepis jest banalnie łatwy w wykonaniu i do tego skład nie jest skomplikowany. Skład: 5gr na kanapkę ma ok. 0,1 WW i 0,3WBT ok.30kalorie prawie tyle co masło. (bazując na liczygramie) Nie daję już masła na kanapkę jak smaruję ją czekoladą. Składniki: 70gr orzechów laskowych 25gr ksylitolu 10gr kakao Celiko bez glutenu o obniżonej zawartości…

Przeziębienie w cukrzycy- sezon zachorowań na grypę i infekcji grypopochodnych.

  • Napisane 30 stycznia 2017 o 17:44

W szkole w zeszłym tygodniu pustki w salach lekcyjnych. Klasy obu córek liczyły zaledwie połowę uczniów. Klasa pierwsza liczyła uczniów dwóch. Sądziłam, że może jakimś cudem uda nam się nie zachorować i dociągnąć do ferii. Niestety Tygrysica poległa pierwsza, a po niej młodsza córka. Okazało się, że to tylko przeziębienie (katar, kaszel, brak temperatury). Pierwsze dni cukry ok. no może baza nocna w górę. Niestety od wczoraj – pomimo wizualnej poprawy zewnętrznej cukry ostro w górę. Baza w nocy kosmicznie w górę. Nasza Pani Doktor pewnie uznałaby, że baza jest zbyt duża- i tak mamy ją mocno zawyżoną (nawet jak jest zdrowa) tak na 0,55- a powinna niby być ok. 0,3-0,4. Obecnie baza to już 0,9- 20.00,21.00,22.00. O godz. 22.00 cukier 110 -korekta minimalna 0,2j. , a o  24.00 już cukier 193…Baza jest już i tak wysoka- zatem wskazane i bezpieczniejsze są korekty. Przy tak wysokiej bazie bardzo ważna jest kontrola. Jak tylko cukry zaczynają spadać obniżamy całościowo bazę. U nas tak jak cukry potrafią iść w górę, tak w ciągu doby organizm potrafi powrócić praktycznie do bazy i przeliczników sprzed choroby- totalny kosmos. Niestety u nas nie ma zwyżki cukrów minimalnej, a potem stopniowego powrotu do normalności- potrzeba bardzo uważać i nie zaprzeczę, że wiąże się to z czasem z hipo- nietrafioną dawką insuliny..

DSC_0706 (Small)

Wizyta u lekarza przebiegła standardowo: moja informacja, że jest cukrzykiem.

-To jest na insulinie? -pytanie pani doktor

-Tak, mamy pompę insulinową- odpowiedziałam, jak wzrok pani doktor padł na saszetkę

-Od kiedy choruje?- zapytała pani doktor

-Od 4,5 roku.

-Eeee, to już sobie radzicie.

-Różnie bywa- choroba, hormony itd. trzeba się dostosowywać do sytuacji…

-Ale, teraz są takie super insuliny, że idealnie równają cukry- przerwała mi pani doktor.

Zatem, czym się tutaj martwić w cukrzycy :lol: Rozumiem wytłumaczyć o co chodzi laikowi, ale kolejnej pani doktor nie chce mi się tłumaczyć, że to nie magia, że insuliny nie są inteligentne i to rodzic lub opiekun decyduje każdorazowo ile insuliny dziecko dostanie do posiłku i w bazie, że to walka o każdy dobry dzień. Raz tylko trafiłam na panią doktor, która powiedziała, że w sprawach cukrzycy pozostawia mi wolną rękę- bo dysponuję sporym doświadczeniem i znam organizm dziecka. Jeśli nie dawałabym rady wskazany byłby kontakt z oddziałem diabetologicznym. Raz jak córka miała chore ucho usłyszałam dzwoniąc do dyżurnego szpitala, że tak czy siak mam jechać na ul.Szpitalną, bo oni nie ogarną cukrzycy. Z uchem… No cóż jak się potem dziwić, że ludzie się boją opieki nad cukrzykiem, skoro szpitale czy doktorzy mają taką wiedzę i podejście.

Wracając do przeziębienia, jestem w szoku, że nawet tak mała infekcja może tak istotnie wpływać na cukry, co dopiero jakby była temperatura… Prywatnie wizyty lekarskie w tym tygodniu już są zajęte- a mamy poniedziałek. W przychodni państwowej terminy na środę- po prostu pogrom. Na szczęście czuję, że wychodzimy na prostą- a ja wyśpię się później :lol: 

Zielone ciasto bez glutenu i cukru -Leśny mech posypany owocem życia

  • Napisane 23 stycznia 2017 o 14:44

W cukierni zobaczyłam ciasto, które natychmiast mnie zainteresowało. Wyglądało jak mech obsypany malutkimi czerwonymi kuleczkami niczym jarzębiną. Dowiedziałam się, że ciasto nie jest barwione, a kolor nadał mu szpinak. Posypane zostało granatem, który jest bardzo zdrowym niedocenianym owocem. Muszę je zrobić- pomyślałam i zabrałam się do przeglądania przepisów w internecie. Z wielu przepisów powstał ten poniżej. Nie lubię szpinaku, ale w cieście nie jest praktycznie wyczuwalny. Ciasto zdrowe- bo ze szpinakiem, bez glutenu i cukru oraz wypełnionym witaminą C granatem- zaskoczy każdego.

Ciasto pokroiłam na 16kawałków

1 kawałek to  ok.2,3WW  93kalorie i 1,8WBT (B  16kalorii : T 159kalorii).

Kaloryczność:

1 kawałek 4,1  (WW i WBT)- 269kalorie

całe ciasto 65,5WW i WBT- kaloryczność łączna 4306kal.

(bazując na liczygramie)

DSC_0620 (Small)

Składniki:

4 jajka

400-450 gr mrożonego drobno zmielonego szpinaku (jedno opakowanie)

90g oleju

150gr mąki ryżowej

150gr mąki ziemniaczanej

130gr ksylitolu (80gr do biszkoptu szpinakowego i 50gr do bitej śmietany z mascarpone)

250ml śmietany kremówki 30% użyłam Łaciate

9gr fix do śmietany firmy Celiko- 1 opakowanie

250gr serka mascarpone- użyłam Piątnicy

10gr proszku do pieczenia Celiko

1 owoc granatu

sól

Przygotowanie:

Szpinak rozmrażamy i odcedzamy konkretnie z wody. Rozdzielamy jajka na białka i żółtka. W jednej misce ubijamy białka z odrobiną soli na sztywno. W drugiej misce ubijamy żółtka dodając 80gr ksylitolu. Do żółtek dodajemy pomału olej, następnie szpinak odsączony oraz obie przesiane mąki i proszek do pieczenia. Dodajemy delikatnie pianę z białek.Wylewamy do nasmarowanej i wyłożonej papierem do pieczenia formy- u mnie kwadratowa forma 26cmx26cm. Pieczemy termoobieg 160st. ok. 25-30minut. Ciasto zrobiło się ekspresowo- ale warto zrobić test patyczka przed wyciągnięciem czy ciasto jest na pewno upieczone. Wyciągamy ciasto i chłodzimy.

Ubijamy bitą śmietanę dostając stopniowo ksylitol ok. 50gr. Następnie dodajemy fix. Ubijamy mascarpone i dodajemy śmietanę. Ciasto kroimy na pół. Można połówkę pokruszyć i te okruszki dać na górę. Ja po prostu obróciłam górną część ciasta do góry nogami. Dół ciasta skrapiamy wodą rozpoczynając od brzegów, nakładamy połowę kremu, nakładamy obróconą drugą część skrapiamy wodą i posypujemy pestkami z przekrojonego granatu. W mroźny zimowy dzień zagościła na stole wiosna :lol:

Kwasica ketonowa – cukrzycowa -groźny stan zagrażający życiu diabetyka

  • Napisane 10 stycznia 2017 o 09:16

Zadzwoniła do mnie koleżanka chłopca w wieku Tygrysicy, który również choruje na cukrzycę. Opowiedziała mi co przeżyła w Sylwestra. Ku przestrodze dla innych opiszę jak nieoczekiwanie rozpoczął się dla nich Nowy Rok. Chłopiec miał założone nowe wkłucie. Cukier przed snem 180. Mama założyła, że nowe wkłucie działa u nich intensywnie, więc nie podała korekty. Ze względu na własne i męża przeziębienie rodzina szybko położyła się spać. Nad ranem synek zaczął wymiotować. Cukier 405. W tym szoku mama podała korektę starym wkłuciem po czym zmieniła wkłucie. W moczu duża ilość ketonów. Synek nadal wymiotował, cukier nie drgnął. Kolejna dawka korekty już poprzez nowe wkłucie.  Jak chłopiec wymiotował już żółcią i był mega osłabiony zapadła decyzja o pojechaniu do szpitala. Najbliższy szpital nie miał oddziału diabetologicznego i po podaniu kroplówki przetransportował  chłopca do Poznania na Szpitalną.  Już podczas transportu synek koleżanki czuł się w miarę dobrze, nie wymiotował, korekta zaczęła działać. W szpitalu zostały przeprowadzone badania. Nie wiedziałam, że badania są teraz tak dokładne. Wykazały m.in. niski stan witaminy D- choć chłopiec przyjmuje witaminę D, oraz niską reakcję przeciwciał na WZW- dziecko będzie musiało być ponownie zaszczepione (to ważna informacja, ze względu na ilość ingerencji igłowych jaką otrzymuje cukrzyk. Dodam tylko, że hemoglobina glikowana była w normie, bo mama bardzo dobrze oblicza posiłki i dba o dietę synka. 

Podsumowując sytuację. Co się stało?

Nowe wkłucie było niedrożne- bardzo zagięte. W nocy należało dać małą korektę- ze względu na nowe wkłucie i sprawdzić po 2 godzinach jej efekt. Niestety rodzice byli chorzy i bardzo zmęczeni. Drugi błąd to podanie pierwszej korekty wadliwym wkłuciem- należało podać korektę penem.

Ku przestrodze dla innych rodziców- w ciągu paru godzin bez insuliny organizm uległ zakwaszeniu. Jest to wręcz niewiarygodne, że po tak krótkim czasie stworzyła się niebezpieczna sytuacja. 

Sytuacja ta pokazuje, że standardowo rodzice wkładają ogrom pracy w ustabilizowanie dzieci, aby nie miały zagrażającego życiu niskiego cukru, czy wysokiego cukru, aby nie miały powikłań za kilka, kilkanaście lat.

Koleżanka chciała, abym opowiedziała jej historię, aby uwidocznić jak bardzo organizm potrzebuje insuliny, jak w ciągu paru godzin bez niej stan chorego może się pogorszyć, aby przestrzec innych rodziców, by wiedzieli, że taka sytuacja jest możliwa i aby co bardzo ważne podczas wysokiego cukru, wymiotów itd.  natychmiast podać insulinę penem, choć normalnie dziecko jest na pompie. Pamiętajmy również, aby mieć wsparcie w takiej sytuacji w postaci rodziny, innej mamy chorego dziecka, aby psychicznie wrócić do normy, aby mieć siłę na dalszą walkę.

Tort bezglutenowy kokosowy z bitą śmietaną oraz dżemem z czarnych porzeczek

  • Napisane 6 stycznia 2017 o 22:29

Mąka kokosowa- dość trudna w obróbce. Daje się jej dużo mniej bo bardzo chłonie wodę. Jednak warto kupić tę mąkę. Jest bardzo zdrowa, bez glutenu i do tego ten smak Dzisiaj przepis na tort kokosowy z bitą śmietaną i dżemem porzeczkowym. Delikatne, zdrowe i orzeźwiające ciasto- polecam! 1 kawałek 1/12 to  ok.1,4WW  57kalorie i 1,6WBT (B  22kalorii : T 137kalorii). Kaloryczność: 1 kawałek 3,0  (WW i WBT)- 216kalorie całe ciasto 36,2WW i WBT- kaloryczność łączna 2594kal. (bazując na liczygramie) Składniki: 5 jajek 70gr mąka kokosowa Glutenex 120gr ksylitolu (80gr do biszkoptu i 40gr do bitej śmietany) 500ml śmietany kremówki 30%…

DKMS- zostań dawcą szpiku! Słów parę o pakiecie rejestracyjnym, przebiegu oddania komórek krwiotwórczych, bazie danych potencjalnych dawców.

  • Napisane 29 grudnia 2016 o 15:40

Diagnoza- cukrzyca- brzmi jak wyrok. To wyrok na częste badanie poziomu cukru, na podawanie insuliny do posiłków i w bazie, na ciągły monitoring ruchu, emocji itd. Rodzice chorych dzieci przeżywają chorobę dziecka podwójnie. Bezsilność. Jednak jest insulina. Dziecko może dożyć sędziwej starości. Bez insuliny choroba uśmierciłaby organizm w ciągu 1 roku. Mamy insulinę- nadzieję i czas, który przybliża nas do wynalezienia lekarstwa. Mogę sobie tylko wyobrazić co czuje rodzic dziecka, które potrzebuje otrzymać lekarstwo na daną chorobę natychmiast, gdzie liczą się miesiące, dni, nawet godziny. Czy można być obojętnym na cierpienie drugiego człowieka? Co jak Twoje dziecko zachoruje na raka lub Ty? Co jak nie znajdzie się dawca? Może właśnie Ty jesteś genetycznym bliźniakiem bardzo chorego dziecka.Nie bądź obojętny. Ty też możesz uratować komuś życie. Może to wszystko brzmi jak frazesy, ale naprawdę warto to zrobić. Zostań dawcą.
Zamówiłam pakiet DKMS. Procedura nie jest bardzo skomplikowana. Należy wypełnić dostarczone nam dokumenty, pobrać sobie materiał genetyczny (czyli po prostu nanieść ślinę na patyczki) i nadać wszystko na poczcie.

20160908_155451 (Small)

Czy oddanie szpiku boli? W 80% przypadków to pobranie komórek krwiotwórczych z krwi.
Nie bądź bierny. Nie czekaj. Działaj. Pomóż. Nie mów mnie to nie dotyczy. Każdy z nas może być w takiej sytuacji- sam potrzebować pomocy. Ponad 1milion potencjalnych dawców w bazie, 1000 z nich dało nadzieję na życie pacjentom chorym na nowotwory krwi w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Otrzymałam właśnie kartę potwierdzającą rejestrację w bazie potencjalnych dawców. Zatem zachęcam gorąco wszystkich do zamówienia pakietu i zostania potencjalnym dawcą.
Link do otrzymania pakietu poniżej:

zamówienie pakietu rejestracyjnego DKMS

Pierniczki bezglutenowe -łatwe w wykonaniu, miękkie, nie kruszą się, idealne

  • Napisane 19 grudnia 2016 o 09:08

Po wielu mniej i bardziej udanych próbach na idealne pierniczki podaję przepis, który na stałe zagości w moim zeszycie. Ostatnio zamieściłam przepis, który dawał bardzo kruche pierniczki jak kruche ciasteczka z informacją, że cały czas eksperymentuję. Ten przepis nie tylko daje pierniczki bardzo podobne do glutenowych, jest łatwy w wykonaniu- dzieci dadzą radę same w wykrawaniu i dekorowaniu pierniczków- ciasto współpracuje, ale do tego pierniczki nie są kruche (jak pył), nie są twarde- więc nie muszą leżakować, aby być miękkie zaraz po przygotowaniu i wiele dni później. Może zaskoczyć was dodatek gotowanych ziemniaków, których się w piernikach kompletnie nie wyczuwa. Ziemniaki pomagają uzyskać ciasto elastyczne, miękkie po upieczeniu.

Pierników wyszły mi 3 blachy- łączna waga 480gr.

Kaloryczność:

3 pierniczki- waga 17gr (liczę z proporcji w liczygramie) 1,2  (WW i WBT)- 1,0WW i 0,2WBT bez lukru. Jak liczymy je z lukrem dodajmy jeszcze 0,3 WW.

3 pierniczki 63 kalorie- bez lukru.

 DSC_0459 (Small)

Składniki:

200gr mix C mąki firmy Schar +do podsypywania

1 łyżeczka sody- używam dr Oetcker

60gr masła

2 łyżki przyprawy do pierników- używam Dary Natury

1 łyżka kakao- użyłam Celiko

70gr miodu- dałam wielokwiatowy

30gr ksylitolu (z założeniem, że będą lukrowane- więc jak ktoś chce zjeść bez lukru można dodać więcej)

60gr powideł- ja dałam śliwki rozgotowane bez skórek, bez cukru- domowe powidła

1jajko

1żółtko (do ciasta) 1 białko będzie potrzebne do lukru

150gr ugotowanych ziemniaków

Lukier do pierniczków:

1białko -już podane powyżej

150gr cukru pudru

posypka bezglutenowa

Przygotowanie:

Obieramy ziemniaki i gotujemy. Ważymy 150gr i rozgniatamy widelcem. W międzyczasie w innym garnuszku rozpuszczamy masło, dodajemy przyprawę do pierników (można dodać samodzielnie przygotowaną przyprawę), kakao, ksylitol oraz miód- po rozpuszczeniu masła studzimy.Do ostudzonej mieszaniny dodajemy ziemniaki.  Do miski dajemy mąkę, sodę, całe jajko i żółtko  oraz wystudzoną masę z garnuszka. Łączymy składniki i zagniatamy kulę- może ciasto wymagać dodania większej ilości mąki w zależności od jej rodzaju. Wkładamy do lodówki. Ciasto musi być schłodzone- nie może się kleić. Po wyjęciu formujemy pierniki- nie podsypujemy mocno mąką. Ciasto jest elastyczne łatwo się wycina pierniki, a po wycięciu odchodzą do blatu i łatwo można je przełożyć na blachę. U mnie grubość pierników ok. 0,5cm. Staramy się, aby pierniczki miały podobną grubość- aby się równo upiekły.

Wkładamy do piekarnika ( u mnie był delikatnie nagrzany) na ok. 7minut i pieczemy w termoobiegu 160st- pierwsza partia ok. 10minut, jak piekarnik nie był jeszcze mocno nagrzany. Jak tylko się delikatnie zarumienią od razu wyciągamy z piekarnika. Czekamy, aż ostygną. Wówczas można je zdjąć z blachy.

Przygotowanie lukru do pierników.

Użyłam tym razem zwykłego cukru, którego na pierniczku nie będzie aż tak dużo. Jeśli mamy jajka z niesprawdzonego źródła możemy je wcześniej na chwilę włożyć do wrzątku . Ja tego nie robię. Zatem wykorzystuję białko z jajka, gdzie żółtko zostało zużyte do ciasta. Białko ubijamy prawie na sztywno dodając pomału  cukier puder-150gr. Otrzymujemy biały lukier, który możemy dowolnie zabarwiać. Użyłam jako barwniki kurkumy i kakao. Posypka według producenta nie zawiera glutenu. Całość prac dekoracyjnych przy moim małych udziale wykonały moje córki. Same wycinały wcześniej pierniczki śpiewając kolędy.  Lukier możemy również włożyć do rękawa i ozdobić w ten sposób pierniczki. Pierniczki nie wymagają trzymania w zamkniętym pudełku, aby zmiękły.

Uwaga: Pozostawiłam je na noc zamknięte i lukier odseparował się od niektórych. Zatem przy kolejnym wypieku (pierwszy został zjedzony w ciągu 2dni :lol: )zostawiłam pierniki na całą noc- aby wyschły na talerzu. Pierniczki nie wysuszyły się, a dzięki temu zachowały swój wygląd. Pierniczki nie podbiły cukru- choć ciut obawiałam się polewy cukrowej.

Z okazji nadchodzących Świąt życzę dużo miłości, zdrowia i spokoju.

Wszystkiego najlepszego w 2017!

 

Zdrowe posiłki/ napoje w szkole- zmiana reformy

  • Napisane 13 grudnia 2016 o 11:52

Brak słodyczy w szkole- program poprzedniego rządu czy to miało sens?

Na zdjęciu pyszna pełnoziarnista drożdżówka bez cukru. Droższa niż zwykłe drożdżówki, jedyna jaką można było zakupić w sklepiku szkolnym. Śniadanie drugie- drożdżówki na spodzie z pełnoziarnistej mąki, bez cukru z małą ilością soli -zdrowa alternatywa godna polecenia.

20150921_124554 (Small)

Herbata i kompoty bez cukru? Czy dzieci przestały pić herbatę w szkole? Wielu rodziców obawiało się, że po odjęciu cukru dzieci nie będą piły w ogóle. Sprawdziłam, nic się nie zmieniło. Dzieci chętnie piły herbatę. Dla nich nie było różnicy. Obecnie do napojów już jest dodawany cukier.  Chodzi  przecież o dobre przyzwyczajenia na początku drogi naszych dzieci związanej z odżywianiem. Już w wielu poprzednich postach pisałam po co cukier dodawany w takiej ilości i do niemal wszystkich produktów. Jak dzieci mają poznać prawdziwy smak owoców, warzyw, potraw, skoro dominuje w nich cukier.

Reforma mi się podobała. Nowy rząd nowe zmiany. Można było przeanalizować sytuację, sprawdzić, częściowo zmienić. Niestety w sklepiku można już dostać tylko zwykłe drożdżówki. Do kompotu/ herbaty dodawany jest cukier. Dobrze, że pozostał program darmowego mleka, warzyw i owoców. Polecam mleko zwykłe, smakowe mleko ma dużo cukru. Dzieci często już na przerwach wypijają mleko, zjadają owoce i warzywa.

Niestety rodzice nadal uważają, że jak nie dadzą dziecku ciasteczek, pączka do szkoły to ono nic nie zje. Przyzwyczajają je tylko do złych nawyków- śmieciowego jedzenia.

Polecam wszystkim próbowanie zdrowych przekąsek, angażowanie dzieci w obieranie, krojenie owoców, pieczenie ciasta.  Sezon cytrusów w pełni. Dużo dzieci lubi mandarynki. Warto teraz je kupować- cena przystępna i dużo witaminy C. Zdrowa przekąska to garść różnych orzechów lub nasion-ciastka z ich dodatkiem lub batoniki to ogrom pozytywnych składników i energia na cały dzień.

Przytkane wkłucie- koszmar pompiarza.

  • Napisane 28 listopada 2016 o 10:54

Po założeniu nowego wkłucia cukry  górę po pierwszej kolacji. Co jest grane? Podnoszę współczynniki na kolejny dzień. Pierwsza myśl- nie działa wkłucie, ale po sporej korekcie cukry wracają do normy. Kolejny dzień po kolacji hipo?  Nie kumam, o co chodzi. Może coś poszło nie tak w poprzednim dniu- jakiś bąbelek w drenie? Zmniejszam ciut współczynnik na kolację. 2 dzień wkłucia po kolacji wysoko. Insulina działa jak woda, po paru korektach się normuje- uznaję, że wzrosło zapotrzebowanie. Mała ma katar. W nocy już lepiej. Nad ranem 200? korekta po 1,5godziny nadal 200 i to bez jedzenia? Mam dość.  Biegnę do szkoły. Wymieniam wkłucie. Stare wkłucie ewidentnie zgięte.

DSC_3427 (Small)

Pewnie podawało tylko część insuliny. Jestem zła na siebie, że nie zmieniłam go wcześniej. Niestety nie było typowych objawów zatkanego wkłucia- rosnące cukry, tylko co jakiś czas jakiś kosmos. Wkłucie założone na nodze- jakoś u nas ta noga zawsze jest problematyczna- może przez intensywny ruch? Nie ma co oczekiwać alarmu od pompy jeśli przez wkłucie przechodzi ciut insuliny lub jak dawki jednorazowe (a w przypadku dzieci to norma) są niewielkie mniej niż 3j. Ważne jest, aby nie podnosić lub obniżać współczynnika drastycznie jak nie wiemy o co chodzi. Dodatkowo warto mieć zawsze przy sobie pen lub zapasowe wkłucie- szczególnie jak jesteśmy na wyjeździe. Szkoda mi tych paru dni złych cukrów. Człowiek się stara, a sprzęt czasem zawodzi. To mankament pompy w porównaniu z penami. Posiadając pompę należy zaakceptować, że takie rzeczy będą miały miejsce.  Pompa ma na szczęście więcej zalet niż wad i pomimo takich sytuacji jestem wdzięczna, że ją mamy.